



Turcja pachnąca naturą - owoce, zioła i rośliny o niezwykłych właściwościach

Autorką tekstu jest nasza polska przewodniczka, współpracująca z nami od lat - Iwona Kokut.
Turcja to prawdziwy raj nie tylko dla miłośników słonecznych plaż i kąpieli w turkusowym morzu. To także kraj, który zachwyca każdego, kto ceni naturalne kosmetyki, zdrową żywność, aromatyczne zioła i tradycyjne sposoby dbania o zdrowie. Dzięki trzem strefom klimatycznym turecka przyroda jest niezwykle różnorodna i obfituje w owoce, rośliny oraz zioła, które od wieków znajdują zastosowanie nie tylko w kuchni, ale również w pielęgnacji i medycynie ludowej.
Niektóre z tych darów natury wydają się dobrze znane, jednak ich smak potrafi zaskoczyć. Wystarczy spróbować soczystych tureckich pomarańczy, słodkich truskawek z regionu Gazipaşy czy dojrzewających w słońcu fig. Inne rośliny są dla turystów prawdziwą ciekawostką. Podróżując po Turcji, niemal wszędzie można zobaczyć kwitnące na biało lub różowo oleandry. Nie sadzi się ich wyłącznie dla ozdoby. Są cenione również za zdolność pochłaniania części zanieczyszczeń pochodzących ze spalin samochodowych.
Od lat obserwujemy, że turecka natura fascynuje odwiedzających ten kraj niemal tak samo jak jego zabytki czy plaże. Pracując z turystami, nieustannie słyszymy pytania o lokalne kosmetyki, olejki, przyprawy, zioła, naturalne mydła czy produkty spożywcze, które naprawdę warto kupić. Właśnie z tej potrzeby powstał ten blog.
Chcemy podzielić się naszym doświadczeniem i pokazać Wam najciekawsze dary tureckiej natury - te, które zachwycają smakiem, pięknie pachną, od pokoleń wykorzystywane są w codziennym życiu mieszkańców i mogą okazać się jedną z najlepszych pamiątek z podróży. Znajdziecie tu nie tylko opisy owoców i roślin, ale także praktyczne wskazówki, co warto kupić, do czego służą poszczególne produkty i na co zwrócić uwagę podczas zakupów w Turcji.
Bazarowe zaskoczenia

Miejscem, które zachwyca wielu turystów przyjeżdżających do Turcji, to bez wątpienia lokalne bazary. To właśnie tam najlepiej czuć prawdziwy rytm tureckiego życia. Wystarczy zrobić kilka kroków między kolorowymi stoiskami, by otoczyły Was intensywne zapachy przypraw, świeżych ziół i dojrzałych owoców. Sprzedawcy zachęcają do spróbowania swoich produktów, targowanie się jest niemal obowiązkowym elementem zakupów, a zwykła wizyta na targu szybko zamienia się w jedną z najciekawszych atrakcji wyjazdu.
Podczas naszych wycieczek, między innymi Alanya City Tour i Zielony Kanion i Bazar Manavgat, zawsze zatrzymujemy się na lokalnych targowiskach. Zachęcamy uczestników, aby kosztowali sezonowych owoców, zanim zdecydują się na zakup. To najlepszy sposób, by poznać nowe smaki i nie kupować w ciemno. Co więcej, wiele z tych owoców trudno znaleźć w Polsce, dlatego warto wykorzystać okazję i spróbować ich właśnie tutaj.
Zauważyliśmy jednak, że wielu turystów z zainteresowaniem ogląda egzotyczne owoce, ale ostatecznie rezygnuje z degustacji w obawie przed słynną „zemstą sułtana”. Naszym zdaniem szkoda byłoby wrócić z Turcji bez poznania jej smaków. W końcu kuchnia i lokalne produkty opowiadają o kraju równie wiele jak zabytki czy krajobrazy!
Wiosną na bazarach pojawia się yenidünya, nazywana także muşmula, a w Polsce znana jako śliwka sułtańska (zdjęcie poniżej). To jeden z pierwszych owoców sezonu. Co ciekawe, Turcy wybierają przede wszystkim te najbardziej miękkie i lekko poobijane, bo właśnie one są najsłodsze. Z miejscowych przesądów wynika również, że jeśli traficie na owoc z kilkoma pestkami, czeka Was szczęście.

Na straganach królują również niewielkie zielone śliwki (tur. yeşil erik) przypominające nasze mirabelki. Są twarde i bardzo kwaśne, dlatego mieszkańcy najczęściej jedzą je... z odrobiną soli. Dla wielu turystów to zaskakujące połączenie, ale wystarczy spróbować raz, by zrozumieć, dlaczego jest tak popularne.

Na bazarach nie brakuje także owoców, których nazwy brzmią niemal bajkowo. Smoczy owoc (tur. ejder meyvesi) przyciąga wzrok intensywnie różową lub żółtą skórką, a jego biały albo bordowy miąższ jest lekki, delikatnie słodki i doskonale orzeźwia w upalne dni. Wspiera również nawodnienie organizmu oraz dostarcza wielu cennych składników odżywczych. Tuż obok można znaleźć owoc wężowy, którego łuskowata skórka rzeczywiście przypomina skórę węża. Jest chrupiący, lekko słodko-kwaśny i ceniony między innymi za korzystny wpływ na wzrok oraz układ krążenia.
Większość turystów bez problemu rozpoznaje również kaki. Nie każdy jednak wie, że po wysuszeniu owoc ten zmienia się niemal nie do poznania. W Turcji występuje wtedy pod nazwą cennet hurması, czyli rajski daktyl. Suszone owoce stają się ciemniejsze, kurczą się, a na ich powierzchni pojawia się biały nalot będący naturalnie wytrącającym się cukrem. To smaczna, zdrowa i bardzo popularna przekąska.

Pomarańczy nikomu przedstawiać nie trzeba, jednak ich niewielki kuzyn – kumkwat – wciąż zaskakuje wielu odwiedzających. To jeden z nielicznych cytrusów, który jemy w całości, razem ze skórką. To właśnie ona nadaje owocowi charakterystyczny słodko-gorzki smak i zawiera wiele cennych olejków eterycznych oraz witamin.

Na koniec zostawiliśmy granat – jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Turcji. Oprócz klasycznych czerwonych odmian na lokalnych bazarach można spotkać także owoce o zielonkawej lub żółtawej skórce, często znacznie słodsze od tych, które znamy z polskich sklepów. Niezależnie od odmiany warto jeść pestki, ponieważ są bogate w błonnik, przeciwutleniacze oraz składniki wspierające pracę serca i układu pokarmowego.
A skoro mowa o granatach, na zakończenie zdradzimy Wam jeszcze jedną turecką ciekawostkę. Jeśli macie wrażliwy żołądek, spróbujcie połączyć świeżo wyciskany sok z granatu z sokiem pomarańczowym. Wielu mieszkańców Turcji uważa, że takie połączenie jest łagodniejsze dla układu pokarmowego i pomaga uniknąć słynnej „zemsty sułtana”.
Naturalna medycyna
Nie zawsze trzeba od razu szukać pomocy w gabinecie lekarskim. Natura od wieków oferuje rośliny i produkty, które mogą wspierać organizm i pomagać w codziennych dolegliwościach. Podczas pobytu w Turcji można poznać wiele z nich i przekonać się, jak bogata jest tamtejsza tradycja naturalnych metod dbania o zdrowie.
Jedną z takich roślin jest liść laurowy. Choć większości z nas kojarzy się przede wszystkim z przyprawą, w Turcji wykorzystuje się go również do produkcji naturalnego olejku. Drzewa laurowe można spotkać m.in. w rejonie Gór Taurus. Olejek z tej rośliny ceniony jest za swoje właściwości pielęgnacyjne. Wspomaga pielęgnację skóry z problemami, takimi jak łuszczyca, grzybica czy łupież, a wiele osób stosuje go także do masażu obolałych stawów i mięśni. Warto zwrócić uwagę również na naturalne mydło laurowe. Nie zachwyca intensywnym zapachem ani idealnym wyglądem, ale właśnie to świadczy o jego prostym, naturalnym składzie. Bez sztucznych dodatków i barwników.
Podczas wizyty na tureckich bazarach często można zauważyć także bukiety przypominające kłosy zbóż. To ada çayı, czyli turecka szałwia. Napar z niej doskonale rozgrzewa organizm i jest chętnie pita podczas przeziębień. W Turcji często spotyka się ją również w postaci całych gałązek z liśćmi, które wykorzystuje się do przygotowania płukanek do jamy ustnej. Ada çayı świetnie komponuje się z herbatą sułtańską – aromatyczną mieszanką z dodatkiem mięty, imbiru i innych przypraw. 
Na południu Turcji trudno nie zauważyć wszechobecnych sosen. Szczególnie ceniona jest sosna pinia, której nasiona są bogatym źródłem białka, magnezu i cynku. Wykorzystuje się je między innymi do produkcji słynnego miodu piniowego. Jest on ceniony za swoje właściwości przeciwzapalne, wspomaga organizm podczas infekcji, korzystnie wpływa na metabolizm i stanowi cenne źródło składników odżywczych.
Równie często spotkać można drzewa eukaliptusowe. Napary z ich liści pomagają rozgrzać organizm w czasie przeziębienia, natomiast olejki eukaliptusowe i mentol są znane z działania ułatwiającego oddychanie oraz udrażniającego nos i zatoki.
Ciekawostką jest także drzewo świętojańskie, zwane również chlebowym (tur. keçiboynuzu) Z jego strąków powstaje między innymi pekmez. To gęsta melasa, która od lat stosowana jest jako domowy sposób na chrypkę i podrażnione gardło.

Jeśli mowa o Turcji, nie sposób pominąć oliwek i drzew oliwnych, które można spotkać niemal na każdym kroku. To właśnie z nich powstają naturalne mydła, cenione za swoje właściwości nawilżające i pielęgnacyjne. Warto jednak pamiętać, że w świecie naturalnych kosmetyków wygląd i zapach potrafią być mylące. Im prostszy skład i mniej sztucznych dodatków, tym częściej kosmetyk nie zachwyca ani aromatem, ani wyglądem. Za to potrafi świetnie zadbać o skórę.
Podobnie jest z mydłami na bazie liści laurowych. Nie należą do najbardziej pachnących czy efektownie wyglądających, ale od lat cieszą się uznaniem dzięki swoim właściwościom pielęgnacyjnym.

Dotarliśmy do końca naszej małej podróży po tureckiej naturze. Mamy nadzieję, że udało nam się przybliżyć Wam choć część owoców, ziół i roślin, które na co dzień towarzyszą mieszkańcom Turcji. Być może niektóre z nich Was zaskoczyły, a podczas kolejnego pobytu zaczniecie zwracać na nie większą uwagę.
Jak widać, Turcja zachwyca nie tylko spektakularnymi krajobrazami, zabytkami czy błękitnym morzem. To również kraj pełen aromatycznych ziół, wyjątkowych owoców, naturalnych kosmetyków i produktów, które od pokoleń są ważnym elementem lokalnej tradycji i codziennego życia.
Żadna opowieść ani zdjęcie nie oddadzą jednak tego, co można przeżyć na miejscu. Zapach świeżo zerwanych ziół, smak dojrzałych owoców czy możliwość poznania lokalnych tradycji to doświadczenia, które zostają w pamięci na długo. Jeśli chcecie odkryć tę mniej oczywistą stronę Turcji i przekonać się o niej na własnej skórze, zapraszamy na nasze wycieczki. Chętnie pokażemy Wam miejsca i smaki, których próżno szukać w typowych przewodnikach!



