2019-12-02

Czas na tureckie SPA

Przez cały rok marzymy o wypoczynku na urlopie, mamy wyznaczone cele, musimy się opalić, wyleżeć przy basenie, na plaży, koniecznie coś zwiedzić, spróbować tureckiej kuchni. Ale czy ktoś z Was zakłada udanie się do prawdziwego tureckiego SPA? Nie takiego nowoczesnego, hotelowego, jak w Polsce. Mam na myśli takie, do którego przychodzą również Turcy, aby kultywować swoją tradycję odwiedzania hamamu. Bo tak właśnie nazywa się magiczne miejsce, z którego wyjdziecie nie dość, że czyści, to jeszcze zrelaksowani na maksa!

Ale od początku! Tradycja chodzenia do łaźni miejskich sięga wielu wieków wstecz, w Turcji, a właściwie w czasach Imperium Osmańskiego odwiedzało się łaźnie rzymskie (ar. Hammam) nie tylko w celu umycia się, ale co najważniejsze w celach towarzyskich. Mężczyźni w swoich częściach umawiali się na pogawędki, jak na Turków przystało to i na plotki, omawiali interesy, a co najważniejsze spędzali razem czas odprężając się w SPA. Kobiety w osobno wydzielonej części również poddawały się zabiegom upiększającym, nadrabiając jednocześnie wszystkie plotki z tygodnia.

Takie tradycyjne łaźnie tureckie przetrwały do dziś, wiele z nich jest czynnych i odwiedzają je teraz zarówno Turcy jak i turyści, którzy chcą zaznać tej kultury od podszewki. Ja zabieram Was dziś do najstarszego hamamu w Alanyi, który miałam okazję zwiedzić.

*Do hamamu udajemy się od razu na początku naszych wakacji! Jeszcze przed opalaniem na plaży/basenie. To bardzo ważne, bo oczyszczacie ciało z martwego naskórka, który będzie gotowy na przyjęcie promieni słonecznych, a nikt nie chciałby się katować peelingiem po opalaniu.

Mimo, że hamam znajduje się w samym centrum Alanyi, odbierzemy Was na tę wycieczkę prosto spod hotelu. Często się nas pytacie, czy robimy transfer na wycieczki, oczywiście że tak i to na każdą! A wycieczka do hamamu jest świetnym tego przykładem, bo nawet jeśli mieszkacie blisko, to nie zostawiamy Was "na pastwę losu".

To o której godzinie chcielibyście się znaleźć w hamamie decydujecie wypełniając formularz na naszej stronie. Do wyboru są godziny od samego rana, aż do wieczora, także załapią się poranne ptaszki, jak i nocne marki. Dodam, że wycieczka trwa tyle, ile Wy chcecie! Możecie skorzystać ze wszystkich atrakcji, nie przejmując się, czy ktoś z Waszej ‘grupy’ już skończył swoją wizytację. Jeśli zostaniecie dłużej, to po prostu odwiezie Was inny transfer. 

 

Wchodzimy do hamamu i co TERAZ?

Na miejscu pokieruje Was Polka – Elwira. Dla wielu to szok, że nagle ktoś do nas podchodzi i mówi po polsku, ale będziecie znali kolejność zabiegów i możecie wypytać ją o wszystko.

*To tutaj podejmujecie decyzję, czy chcecie trafić do łaźni koedukacyjnej, czyli połączonej kobiety z mężczyznami, czy wolicie pójść do wyznaczonej płci. Dodam, że w takich tylko damskich/męskich zazwyczaj osoby korzystające z uroków łaźni są totalnie nagie.

  • SZATNIA

Zaczynamy od obowiązkowej przebieralni, gdzie musicie przebrać się w kostium kąpielowy. I to w sumie jedyna rzecz, jakiej potrzebujecie na wizycie w hamamie. Ręczniki będą Wam podawane przez cały czas wizyty, a co do klapek, to zazwyczaj musimy zrezygnować z naszych klasycznych japonek, bądź laczków, bo zwyczajnie byśmy się w nich rozjechali jak w szpagacie. Hamam oferuje swoje gumowe laczki, które trzymają się podłogi, dzięki czemu nic nam się nie stanie. Są one oczywiście czyszczone na bieżąco.

Do hamamu nie bierzmy nic cennego, rzeczy zostawiamy w zamykanych na klucz szafkach, szatnia jest pod stałym monitoringiem (przebieramy się w kabinie).

szatnia w hamamie

  • SAUNA FIŃSKA (SUCHA)

To jest pierwszy zalecany etap, ale owa sauna fińska ma temperaturę 80 stopni! Jeśli tak jak ja, obawiasz się skwierczenia jak jajka na patelni, wiesz, że będzie Ci tam za gorąco – odpuść. Niektórzy są wielkimi fanami sauny fińskiej, ja nie daję rady wytrzymać tam nawet sekundy, także decyzja należy do Was. Nie ma się co wstydzić, nieważne, czy odważycie się wejść do sauny, czy nie – każdego z Was czeka kolejny etap, a jest nim…

  • JACUZZI

Jacuzzi ma stałą temperaturę 35 stopni, także po wyjściu z sauny możecie się w nim ochłodzić. Przed każdym kolejnym etapem należy wziąć prysznic, a to, ile przesiedzicie czy w saunie, czy w jacuzzi zależy już od Was. Nikt nie liczy Wam czasu, przyjeżdżacie do hamamu, aby wypocząć!

hamma jacuzzi

  • SAUNA PAROWA (MENTOLOWA)

Do tej sauny może wejść każdy, bo temperatura, jaka w niej panuje to tylko 42 st. Jest doskonała na układ oddechowy, ponieważ czujemy w niej ostry zapach mięty skraplający się z kryształu mentolowego. Po saunach i jacuzzi przychodzi moment na który wszyscy czekają, czyli przechodzimy do gwoździa naszego programu, jakim jest…

  • HAMAM

Zostaniecie zaprowadzeni do głównego miejsca tureckiego SPA, czyli do wielkiego pomieszczenia wyłożonego marmurem, które rozgrzane jest do temperatury dochodzącej do 50 stopni. Poczujecie wilgotne powietrze, a mówiąc szczerze – spocicie się na wejście, ale o to chodzi!

To właśnie tutaj zostaniecie poddani tradycyjnemu obmyciu w łaźni. Ciekawi co dalej? Zaczynamy!

Siadamy na rozgrzanym podeście, tak jak panowie na zdjęciu poniżej.

hamam masaż w pianie

Na miejscu zajmą się nami profesjonalni masażyści, którzy za zadanie mają po pierwsze nas umyć, po drugie odprężyć. Na początku może wydawać się to krępujące, że młody chłopak wyciera szorstką rękawicą (kese) cały nagromadzony przez nas bród. Ale nie martwcie się! Takich peelingów dokonują oni dziennie dziesiątki.

To w jakiej pozycji mamy siedzieć, czy leżeć ustala masażysta, nie musicie znać żadnego języka, wszystko Wam pokaże. Leżymy na plecach, myje nam wtedy przód naszego ciała, potem na brzuchu, szorowane są wtedy plecy, chwilę posiedzimy, bo ręce i twarz są równie ważne.

Po takim skrupulatnym peelingu wysyłani jesteśmy pod prysznic, żeby po chwili wrócić na kamienną ławę, gdzie czeka nas najlepsze, czyli masaż w pianie! Masażysta robi na nas ogromną bańkę mydlaną, którą potem rozciera po całym ciele czyszcząc nas w ten sposób. Po takim myciu i masażu udajemy się klasycznie już pod prysznic.

  • RELAKS od relaksu

Po wizycie w saunach, w jacuzzi oraz po masażu w pianie możemy się trochę zmęczyć od nadmiernego relaksu, więc wypada odpocząć. Przygotowane są do tego specjalne leżanki, jak w sanatorium, także możemy się przez chwilę poczuć jak w Ciechocinku.

hamam poczekalnia

*Jeśli marzy Wam się peeling stóp, który wykonują rybki, to czas między hamamem, a ostatnim masażem jest idealnym momentem, aby takie rybki odwiedzić, ponieważ po olejkach do rybek nie zostaniemy już wpuszczeni. Jest to zabieg dodatkowo płatny, ale warto spróbować raz w życiu.

hamam rybki

  • MASAŻ W OLEJKACH

Ostatni etap wizyty w tureckim hamamie, jakim jest 20 minutowy relaksujący masaż całego ciała z olejkiem. Przysięgam, że po tym masażu wyszłam już wniebowzięta!

hamam masaż

  • Po masażu można ewentualnie dokupić sobie bardzo popularną w Turcji maseczkę z zielonej glinki, w której siedzimy w foyer i relaksujemy się już ostatecznie.

hamam foyer

Teraz, po odbyciu tournee dla ciała i duszy czujecie się błogo, wypoczęci, wyszorowani, gładcy, skóra jest miękka i nawilżona – gotowa na opalanie następnego dnia. Zapamiętajcie, że efekty opalenizny po peelingu będą o wiele dłuższe, bo odrodziliście się na nowo. Wycieczkę do hamamu znajdziecie TUTAJ.

 

Marta Abramczyk

 

 

Napisz do nas