Rezerwując online otrzymasz 10% rabatu!
pl
  • EN
  • RU
  • TR
Bazary w Alanyi
Opublikowane 28 Lutego 2020 roku

Bazary w Alanyi czyli czas na zakupowe szaleństwo

Każdy, kto słyszał kiedykolwiek o Turcji, na pewno słyszał też o słynnych tureckich bazarach. Teraz będzie ważna informacja! Tak, w Alanyi znajdują się bazary, i to nie jeden. Z tego artykułu dowiecie się, gdzie musicie się wybrać, jeśli chcecie spróbować prawdziwego tureckiego handlu.

Bazar w OBA, zawsze w poniedziałki

Ten bazar kojarzony jest głównie przez turystów, którzy wylądowali w hotelach po drugiej stronie wzgórza Kale, czyli wzdłuż plaży Alladina Keykubata. Odbywa się w poniedziałki od rana, do zachodu słońca. To ważne! Bazary dniowe, które oferują jedzenie i które odbywają się raz w tygodniu, zawsze kończą się równo z zachodem słońca.

Trudno go nazwać rynkiem, ponieważ rozciąga się przez parę kilometrów wzdłuż ulicy, która tego dnia zostaje zamknięta. Trafiamy do świata orientu. Jeśli wysiądziecie z autobusu 102 w Oba (przy stacji benzynowej) i cofniecie się kawałek pieszo, zaczniecie zwiedzanie bazaru od strefy spożywczej. Dojdziecie nią do ślepej uliczki, tam gdy skręcicie w lewo, czyli idąc w przeciwną stronę do wzgórza Kale, dojdziecie do strefy tekstylnej, która ciągnie się i ciągnie, aż do końca Alanyi.

Polecam spróbować świeżo wyciskanego soku z pomarańczy, zjeść gotowaną kukurydzę i gözleme, czyli tureckiego naleśnika. Jeśli chcecie się tam dostać z centrum Alanyi, to przyjeżdżajcie autobusem 1, lub 101. Wysiadacie koło hotelu Katya. Niektórzy uważają ten bazar za tańszy, niż ten w centrum, inni chcą po prostu przyjechać go zobaczyć. Na pewno warto, bo to coś innego.

Bazar rybny, czyli wtorki

Znajduje się po stronie plaży Kleopatry, naprzeciwko hotelu Elysee Garden Family. Jako jedyny w Alanyi jest pod dachem, co tworzy klimat hali wystawowej. Co na nim znajdziecie? Praktycznie to samo, co w OBA, tylko tutaj wszystko skondensowane jest w jednym miejscu, więc na pewno łatwiej będzie Wam go w całości przejść.

 Bazar w centrum Alanyi

Ten bazar stoi tam non stop. Nie musicie zważać na dzień tygodnia, w sezonie nie trzeba myśleć nawet o porze dnia, ponieważ sprzedawcy czatują na swoich stoiskach od rana, do później nocy. Znajdziecie tam dosłownie wszystko, jeżeli chodzi o nazwane przed Turków tekstylia, jak i dodatki.

Marzy Wam się torebka, pasek, a może buty od znanego projektanta? To właśnie tam znajduje się raj podróbek, których od razu uprzedzam – nikt nie kontroluje.

Wejście na bazar znajduje się od strony portu, bazar znajduje się wzdłuż brzegu, także spacerując po porcie, wejdźcie w którąś z uliczek, a znajdziecie się na  bazarze. Drugą opcją jest wejście od głównej ulicy Alanyi, czyli bulwaru Mustafy Kemala Ataturka. Tutaj sprawa prosta – musicie dostać się w okolicę sklepu DeFacto i mijając ten o to sklep należy skręcić w prawo. Będziecie wiedzieć, czy już jesteście na bazarze, bo tego gwaru nie da się ominąć. Na miejscu znajdziecie pamiątki, lampy (zarówno z tykwy, jak i wiszące szklane), magnesy, pocztówek na pewno tam nie znajdziecie, bo wypytałam wszystkich sprzedawców i zwyczajnie ich nie posiadają (pocztówki są w malutkim sklepiku naprzeciwko PTT, czyli tureckiej poczty).

Jeśli chodzi o odzież, to jak wcześniej wspominałam, od wyboru do koloru. Bluzy, spodnie, dresy, jeansy, sukienki, torebki, bielizna, paski, piżamy, jednym słowem WSZYSTKO! Są też sklepy z tureckimi słodyczami i kawiarnie z lodami. Jeśli pójdziecie główną alejką prosto (tą z lampkami zawieszonymi nad ulicą), to dojdziecie prosto do Czerwonej Wieży.

CUMA PAZARI, czyli bazar piątkowy

Najbardziej poszukiwany bazar w Alanyi, o którego turyści pytali mnie setki razy w różnych językach. Bazar ten również znajduje się w samym centrum, dosłownie naprzeciwko tego, o którym wspominałam wcześniej. Można dojechać do niego autobusem wysiadając na przystanku o nazwie wskazującej na bazar, czyli Cuma Pazari lub udać się tam pieszo.

Kolejny raz odnajdźcie DeFacto ale tym razem musicie przejść na drugą stronę ulicy i kierując się cały czas prosto, obojętnie, w którą uliczkę wchodząc – znajdziecie bazar. Będziecie mijać takie same sklepy, jak na bazarze przy porcie, czyli tekstylia, kosmetyki, złoto, słodycze. Ten piątkowy wyróżnia się jednak tym, że Turcy kupują na nim owoce i warzywa. Jest to po prostu taki osiedlowy rynek, jakie doskonale znamy w Polsce (np. w Bydgoszczy na Wyżynach, Szwederowie, czy Bartodziejach, w Poznaniu Rynek Jeżycki i Wildecki).

Ja zawsze polecałam na moich wycieczkach, aby przejść się na ten bazar i poczuć wyjątkowy turecki klimat. Wsłuchać się w krzyki, typu BUYRUN BUYRUN, czyli coś na miarę naszego – proszę, proszę. Na bazarze będzie głośno, tłoczno i bardzo kolorowo. Zobaczycie owoce, o których w Polsce możemy pomarzyć, a w szczególności w takich cenach. Dookoła rozchodzi się zapach orientalnych przypraw, herbat, orzechów, pieczywa. Pan czajczy biega z herbatą dla sprzedawców, a oni za to wołają klientów, aby kupowali koniecznie u nich. Wiem, że w hotelowych restauracjach stoły uginają się od jedzenia, ale naprawdę polecam przejść się na bazar i zasmakować jedzenia z „ulicy”.

Decyzja, jaki bazar odwiedzicie należy do Was. Wiecie już, w jakie dni i gdzie się one odbywają. Jeśli jesteście w miejscowości, w której nie ma bazaru, a bardzo chcielibyście taki zwiedzić, zgłoście się na wycieczkę Alanya City Tour, podczas której zabieramy Was na bazar w Alanyi.

 

Marta Abramczyk